- 24
- styczeń
Chipy kart SIM wytrzymają w "piekle"
Chipy w kartach SIM (Subscriber Identity Module) stosowanych w telefonach komórkowych mogą przetrwać wysokie temperatury.
Naukowcy z brytyjskiego UCL (University College London) zdecydowali się poddać układy instalowane w kartach z którymi pracują telefony komórkowe "próbom ognia". Wyniki ich badań wskazały, że układy te mogą być w stanie przetrwać temperatury sięgające około 450oC. Odkrycie to może pomóc w analizach miejsc np. ataków terrorystycznych lub wypadków.
W badaniach użyto 12 kart SIM. Po "odsłonięciu" za pomocą kwasów ochronnych powłok chipów, wystawiano je na działanie rozgrzanego powietrza na 10 minut. Następnie pozostawiano do schłodzenia, by później podłączyć czujniki. Tym sposobem naukowcy próbowali odczytać zapisane w nich informacje.
Sześć z kart rozgrzano do około 180oC. Każdą z nich po teście z gorącym powietrzem można było nadal odczytać bez kłopotu. Pięć kolejnych kart umieszczono w temperaturze 450oC. Cztery z nich nie dały się odczytać, natomiast jedną częściowo odczytano. Ostatnią z kart podgrzano do 650oC. Z tej nie dało się uratować żadnych danych.
Naukowcy dodali, że karty SIM mogą dłużej wytrzymać w płomieniach, jeśli podczas pożaru znajdą się w odpowiednich miejscach, np. blisko podłogi lub na biurku, pisze agencja AFP. Wspomniano też, że o ile chip wystawiony na działanie wysokich temperatur może ulec mechanicznym uszkodzeniom uniemożliwiającym proste wydobycie z niego danych, same informacje zawarte w układzie mogą pozostań nadal niezniszczone, a więc i możliwe do odczytania bardziej zaawansowanymi technikami.
źródło: PCLab
W badaniach użyto 12 kart SIM. Po "odsłonięciu" za pomocą kwasów ochronnych powłok chipów, wystawiano je na działanie rozgrzanego powietrza na 10 minut. Następnie pozostawiano do schłodzenia, by później podłączyć czujniki. Tym sposobem naukowcy próbowali odczytać zapisane w nich informacje.
Sześć z kart rozgrzano do około 180oC. Każdą z nich po teście z gorącym powietrzem można było nadal odczytać bez kłopotu. Pięć kolejnych kart umieszczono w temperaturze 450oC. Cztery z nich nie dały się odczytać, natomiast jedną częściowo odczytano. Ostatnią z kart podgrzano do 650oC. Z tej nie dało się uratować żadnych danych.
Naukowcy dodali, że karty SIM mogą dłużej wytrzymać w płomieniach, jeśli podczas pożaru znajdą się w odpowiednich miejscach, np. blisko podłogi lub na biurku, pisze agencja AFP. Wspomniano też, że o ile chip wystawiony na działanie wysokich temperatur może ulec mechanicznym uszkodzeniom uniemożliwiającym proste wydobycie z niego danych, same informacje zawarte w układzie mogą pozostań nadal niezniszczone, a więc i możliwe do odczytania bardziej zaawansowanymi technikami.
źródło: PCLab



