Komórka nie zabiła Koreańczyka

Niedawna śmierć Koreańczyka spowodowana wybuchającym telefonem komórkowym okazała się... oszustwem. Historia 33-letniego pracownika kamieniołomów, która obiegła lotem błyskawicy wiele serwisów informacyjnych była "przykrywką", za pomocą której współpracownik ofiary chciał ukryć wypadek.

Gdy znaleziono ciało pracownika kamieniołomu, prócz stopionej komórki w kieszeni miał on poważne obrażenia klatki piersiowej. Władze zajęły się badaniem przypadku (od razu pojawiły się też sceptyczne głosy, także ze strony producenta telefonu, wspominające, że tak ciężkich obrażeń, jakich doznała ofiara, nie mogła spowodować eksplodująca bateria telefonu). Tajemnicę śmierci rozwiał w końcu współpracownik ofiary, przyznając się policji do potrącenia mężczyzny pojazdem podczas manewrowania oraz do późniejszego kłamstwa.

Policja sprawdza teraz podobno, czy telefon komórkowy ofiary, który był jednak stopiony, został zniszczony w ten sposób przez nadmierny nacisk, czy też był spreparowany przez skruszonego współpracownika.

Powód do zadowolenia ma też firma LG. To jej telefon komórkowy był jednym z głównych aktorów w tym smutnym spektaklu. Komórka ta to model oferowany tylko w Korei Południowej.

źródło: LG

Reklama

Xiaomi Mi Smart Band 4 testRecenzjaXiaomi Mi Smart Band 4
2004-2020 votel.pl, Design XDK Studio
Kopiowanie treści bez zgody redakcji zabronione!

Uwaga: Ta strona wykorzystuje cookie!
Nasz serwis dla prawidłowej pracy wykorzystuje ciasteczka (cookies). Dzięki nim treść wyświetlana przez serwis Votel.pl jest dopasowywana do Państwa potrzeb. W przypadku korzystania z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.

Jeśli akceptujesz politykę cookies na naszej stronie kliknij zamknij okno powiadomienia.