- 21
- październik
Santana o technologii, darmowej muzyce i... o iPhone
Legenda muzyki, Carlos Santana opowiada o tym, jak technologia wpływa na muzykę, dlaczego piosenki nigdy nie staną się całkowicie darmowe oraz jak o tym, jak stał się "gadżeciarzem".
W wywiadzie udzielonym CNET News muzyk zwraca uwagę, że współczesna technologia umożliwia tworzenie muzyki osobom, które tak naprawdę nie potrafią grać czy śpiewać. "W latach 80 musieliśmy korzystać ze swojej wyobraźni, a nie liczyć na to, że wyręczy nas komputer." Santana przywołał słowa wypowiedziane przez Picassa w latach 70 – "Nie mogę korzystać z komputera, ponieważ może on operować tylko faktami. My artyści, przekraczamy granice czasu i przestrzeni, wychodzimy poza niemożliwe, nie zważając na fakty."
Piosenkarz zaznaczył jednocześnie, że traktuje nowoczesną technologię jako narzędzie pozwalające na lepszą komunikację i porozumienie między ludźmi.
Zapytany o pomysły udostępniana muzyki za darmo – jak zrobiło już kilka zespołów – stwierdził, że ta idea jest mu bliska, ale jeśli ktoś zupełnie poważnie twierdzi, że cała muzyka powinna być za darmo to jest naiwny. "Te idee są piękne, aż dochodzisz do momentu, kiedy musisz zapłacić za bilet lotniczy, żeby dolecieć na własny koncert. Dopóki musisz płacić za mleko w sklepie, opłacać czynsz i podatki, mówienie o całkowicie darmowej muzyce jest oszukiwaniem samego siebie."
Na koniec wykonawca przyznał się, że chociaż nigdy nie był wielkim entuzjastą nowinek technicznych, to od roku jest posiadaczem iPhone'a. Wypełnił pamięć urządzenia swoją kolekcją muzyki Hendrixa i Daviesa i jak sam z uśmiechem stwierdził – "chociaż niechętnie to przyznaję, że stałem się "gadżeciarzem".
źródło: Republika
Piosenkarz zaznaczył jednocześnie, że traktuje nowoczesną technologię jako narzędzie pozwalające na lepszą komunikację i porozumienie między ludźmi.
Zapytany o pomysły udostępniana muzyki za darmo – jak zrobiło już kilka zespołów – stwierdził, że ta idea jest mu bliska, ale jeśli ktoś zupełnie poważnie twierdzi, że cała muzyka powinna być za darmo to jest naiwny. "Te idee są piękne, aż dochodzisz do momentu, kiedy musisz zapłacić za bilet lotniczy, żeby dolecieć na własny koncert. Dopóki musisz płacić za mleko w sklepie, opłacać czynsz i podatki, mówienie o całkowicie darmowej muzyce jest oszukiwaniem samego siebie."
Na koniec wykonawca przyznał się, że chociaż nigdy nie był wielkim entuzjastą nowinek technicznych, to od roku jest posiadaczem iPhone'a. Wypełnił pamięć urządzenia swoją kolekcją muzyki Hendrixa i Daviesa i jak sam z uśmiechem stwierdził – "chociaż niechętnie to przyznaję, że stałem się "gadżeciarzem".
źródło: Republika



