- 8
- maja
Telefon u faceta - najczęściej w spodniach
Jak nosimy telefony komórkowe? Wyniki badań w tej materii mają być przedstawione w lipcu podczas międzynarodowej konferencji HCI (Human-Computer Interaction) International 2007 odbywającej się w Pekinie.
Badania, z których pierwsze przeprowadzono jeszcze w 2003 roku pokazały m.in. że kobiety mogą nie odbierać więcej telefonów od mężczyzn, a, wspomina serwis The Register, różnego typu "nosidełka" przypinane do pasków to oznaka najprawdopodobniej osiągnięcia wieku średniego ;).
Nokia przepytała ponad 1500 osób na całym świecie, w tym w Nowym Jorku, Mediolanie, Tokio i Pekinie, by dowiedzieć się w jaki sposób użytkownicy telefonów je przenoszą. Większość z pytanych panów (60 proc.) przyznało się do noszenia komórki w kieszeni spodni, przy czym wielu z nich korzystało wtedy z prawej przedniej kieszeni. Z wiekiem pytanych rosła jednak popularność przypinanych do pasków "nosidełek" (wygoda najprawdopodobniej zwycięża wtedy z elegancją ;)). 61 proc. pytanych pań przyznało, że trzymają telefony w swoich torebkach. Takie umiejscowienie komórek nie wpływało dobrze na skuteczność w odbieraniu nadchodzących połączeń. O ile te z osób, które nosiły komórki w kieszeni nie odbierały rozmowy w około 30 proc. przypadków, to w przypadku przenoszenia telefonu w torebce nawet 50 proc. pytanych spóźniało się z odebraniem rozmowy (nie słysząc jej, lub słysząc, jednak nie będąc w stanie przedrzeć się przez mętlik w torebce).
W badaniach ujawniono też, gdzie najczęściej korzysta się z ochronnych futerałów dla komórek. W Tokio oblekały one tylko 3 proc. telefonów, a w Kampali (w Ugandzie) korzystało z nich 32 proc. użytkowników, chcących dłużej zachować nieskazitelny wygląd telefonu, uchronić go przed rysami i kurzem oraz zapewne mieć szansę na uzyskanie wyższej kwoty przy ewentualnej odsprzedaży komórki. Badania sprawdziły też gdzie na świecie najpopularniejsze jest przyczepianie do komórek różnego typu pasków i zawieszek. Okazało się, że najbardziej żyznym dla tego typu dodatków miejscem świata są kraje Regionu Azji i Pacyfiku. Funkcja tych dodatków może być różna, od czysto funkcjonalnej do dekoracyjnej i nie jest przynależna jedynie kobietom bo korzystają z nich i panowie.
źródło: PCLab
Nokia przepytała ponad 1500 osób na całym świecie, w tym w Nowym Jorku, Mediolanie, Tokio i Pekinie, by dowiedzieć się w jaki sposób użytkownicy telefonów je przenoszą. Większość z pytanych panów (60 proc.) przyznało się do noszenia komórki w kieszeni spodni, przy czym wielu z nich korzystało wtedy z prawej przedniej kieszeni. Z wiekiem pytanych rosła jednak popularność przypinanych do pasków "nosidełek" (wygoda najprawdopodobniej zwycięża wtedy z elegancją ;)). 61 proc. pytanych pań przyznało, że trzymają telefony w swoich torebkach. Takie umiejscowienie komórek nie wpływało dobrze na skuteczność w odbieraniu nadchodzących połączeń. O ile te z osób, które nosiły komórki w kieszeni nie odbierały rozmowy w około 30 proc. przypadków, to w przypadku przenoszenia telefonu w torebce nawet 50 proc. pytanych spóźniało się z odebraniem rozmowy (nie słysząc jej, lub słysząc, jednak nie będąc w stanie przedrzeć się przez mętlik w torebce).
W badaniach ujawniono też, gdzie najczęściej korzysta się z ochronnych futerałów dla komórek. W Tokio oblekały one tylko 3 proc. telefonów, a w Kampali (w Ugandzie) korzystało z nich 32 proc. użytkowników, chcących dłużej zachować nieskazitelny wygląd telefonu, uchronić go przed rysami i kurzem oraz zapewne mieć szansę na uzyskanie wyższej kwoty przy ewentualnej odsprzedaży komórki. Badania sprawdziły też gdzie na świecie najpopularniejsze jest przyczepianie do komórek różnego typu pasków i zawieszek. Okazało się, że najbardziej żyznym dla tego typu dodatków miejscem świata są kraje Regionu Azji i Pacyfiku. Funkcja tych dodatków może być różna, od czysto funkcjonalnej do dekoracyjnej i nie jest przynależna jedynie kobietom bo korzystają z nich i panowie.
źródło: PCLab



